Podpisaliśmy umowę wirtualnej adopcji z Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Na jej mocy obejmujemy wsparciem trzy kotki przebywające w schronisku – Marię, Lucynę i Bafi. To początek współpracy, która ma jeden cel: poprawić ich codzienne funkcjonowanie i zwiększyć szanse na znalezienie stałych, odpowiedzialnych domów.

Wirtualna adopcja to realne zobowiązanie. Jako fundacja deklarujemy regularne, comiesięczne wsparcie finansowe przeznaczone na utrzymanie naszych podopiecznych – karmę, leczenie, profilaktykę weterynaryjną oraz bieżącą opiekę w schronisku. To konkretna pomoc, która pozwala zapewnić zwierzętom stabilność i bezpieczeństwo w okresie oczekiwania na adopcję.

Współpraca nie ogranicza się jednak do przelewów. W ramach umowy mamy możliwość odwiedzania kotek w schronisku, monitorowania ich stanu zdrowia i samopoczucia, a także aktywnego promowania ich adopcji. Chcemy, by Maria, Lucyna i Bafi nie były anonimowe. Każda z nich ma swoją historię i charakter – a naszym zadaniem jest tę historię opowiedzieć i dotrzeć z nią do osób, które szukają zwierzęcego towarzysza.

Maria, Lucyna i Bafi to trzy różne osobowości. Każda potrzebuje czasu, uwagi i cierpliwości, ale każda ma też ogromny potencjał, by stać się wiernym, oddanym domownikiem. Wiemy, że odpowiedzialna adopcja to proces – dlatego zależy nam na rzetelnej informacji i świadomych decyzjach przyszłych opiekunów.

Formalny proces adopcyjny prowadzi schronisko, natomiast my wspieramy nasze podopieczne finansowo i promocyjnie. Informujemy o ich sytuacji, pokazujemy ich codzienność, zachęcamy do poznania ich bliżej. Wierzymy, że zwiększona widoczność przekłada się na realne szanse na nowy dom.

Wirtualna adopcja to rozwiązanie dla tych, którzy chcą pomagać, ale z różnych powodów nie mogą przyjąć zwierzęcia pod swój dach. To także sposób na budowanie odpowiedzialności społecznej i wspólnoty wokół idei pomocy bezdomnym zwierzętom.

Dla nas to dopiero początek. Przed nami regularne wizyty, wsparcie i działania promocyjne. Naszym celem jest, by Maria, Lucyna i Bafi jak najszybciej opuściły schronisko – już nie jako podopieczne wirtualne, ale jako pełnoprawne członkinie nowych rodzin.